To właśnie w placówkach w Mogilnie i Miastku firma miała realizować najbardziej kontrowersyjne, opiewające na miliony złotych kontrakty.
Według Narodowego Funduszu Zdrowia w szpitalu w Mogilnie wykonywano krótkie zabiegi, ale rozliczano je jako droższe procedury.
Prezesem sprawdzanej spółki Spine jest dr Mateusz Szylberg, a członkiem zarządu dr Maciej Mielczarek. Obaj pracują w Szpitalu Specjalistycznym im. Stanisława Staszica w Pile, a jeden z nich jest ordynatorem.
Dyrektor pilskiej placówki potwierdził, że firma realizuje również świadczenia na rzecz przyszpitalnej poradni neurochirurgicznej. W związku z publikacją wczoraj rozpoczęto doraźną kontrolę.
"Na razie nie wykazała żadnych nieprawidłowości" – zapewnia dyrektor placówki Grzegorz Sieńczewski.
Ona dotyczy wszystkich zakresów, które ci panowie wykonują, czyli zarówno na oddziale i w poradni. Na bieżąco to weryfikujemy i na razie nie pojawiło się nic, co wzbudzałoby nasze podejrzenia
- stwierdza.
Dyrektor Sieńczewski podkreśla, że jeśli informacje przedstawione w artykule się potwierdzą, nie wyklucza podjęcia dalszych działań.
Jeżeli okazałoby się w ramach naszych wewnętrznych kontroli, że coś działało nieprawidłowo, no to na pewno będziemy się zastanawiać nad dalszą współpracą. Będziemy również śledzić ustalenia z innych miejsc
- dodaje.
Doraźna kontrola sposobu rozliczania zabiegów wykonywanych przez lekarzy, którzy założyli spółkę Spine ma potrwać do poniedziałku.