W Wielkopolsce najbardziej dramatyczna sytuacja jest we Wrześni: nie orzeka tam aż siedmiu na dziesięciu sędziów z wydziałów rodzinnego, cywilnego i karnego. Sąd we Wrześni jest teraz oddziałem sądu w Środzie Wlkp. Rozprawy są tam odwoływane bez podania kolejnych terminów. Rzecznik Sądu Okręgowego w Poznaniu sędzia Joanna Ciesielska-Borowiec zapewnia, że osoby, których rozprawy miały się odbyć w kolejnych dniach są telefonicznie informowani o odwołaniu spraw.
Sędziowie nie orzekają, bo nie wiedzą, czy ich wyroki będą miały moc prawną. Po reorganizacji - sędziowie stali się bowiem pracownikami innych sądów niż te, do których wcześniej powołał ich prezydent. Nadal nie wiadomo, jak długo ta patowa sytuacja potrwa.