W szpitalu jest 39 latek, który został ciężko ranny po pchnięciu nożem. Napastnik został zatrzymany.
Maks Kraczkowski nie powiedział, czy w środę jego biura poselskie zostaną otwarte. Nie podjął także decyzji, czy zwrócić się do policji o ochronę.
Tragedia w Łodzi wstrząsnęła także pracownikami biura PiS w Poznaniu. W nieoficjalnej rozmowie z reporterką Radia Merkury przyznali, że są zszokowani. Do poznańskiego biura PiS - tak jak do większości - może wejść bez problemu każdy zainteresowany. Od razu po informacjach o strzelaninie w Łodzi, do poznańskiego biura PiS zaczęli przychodzić sympartycy partii, pojawiła się sugestia, by zatrudnić ochroniarza. Nigdy wcześniej nie dochodziło do niepokojących zdarzeń, myślę że jest to incydentalny przypadek z udziałem prawdopodobnie chorego psychicznie człowieka - powiedziała szefowa wielkopolskich struktur PiS Małgorzata Stryjska.
Wieczorem, przed poznańską siedzibą PiS pojawiły się zapalone znicze i biało-czerwona flaga z kirem. Kilkudziesięciu członków i sympatyków tej partii modliło się przed biurem w intencji zabitego w Łodzi działacza PiS. Do zebranych przemówił profesor Stefan Zawadzki. Jego zdaniem, część winy za wydarzenia w Łodzi ponoszą także niektóre media. Szefowa poznańskiego PiS Małgorzata Stryjska wskazała na panujacą w kraju, jak to nazwala, atmosferę nienawiści. Manifestacja trwała kilkanaście minut.