NA ANTENIE: 00:05-01:00 KLASYKA I/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Pociągi dla Wielkopolski

Publikacja: 28.01.2011 g.23:28  Aktualizacja: 28.01.2011 g.23:29
Poznań
Nie będzie opóźnień przy zakupie nowoczesnych pociągów dla Wielkopolski. Być może już w przyszłym tygodniu podpisana zostanie umowa z wykonawcą - czyli bydgoską PESĘ.
Pociąg ELF - Pesa Bydgoszcz - PESA Bydgoszcz
/ Fot. (PESA Bydgoszcz)

Spis treści:

    Wczoraj w Brukseli wyjaśniono wątpliwości dotyczące unijnego dofinansowania. Nasz region kupi 22 elektryczne zestawy trakcyjne za blisko pół miliarda złotych. Znaczna część tych pieniędzy to unijne dofinansowanie. Projekt jest duży i wymagał specjalnego zatwierdzenia Komisji Europejskiej. Bez niego nie było gwarancji, że wysokość unijnej dotacji się nie zmieni.

    Ostateczne do Brukseli pojechał wicemarszałek Wojciech Jankowiak. Po rozmowach z unijnymi urzędnikami zapewnił, że wszystkie proceduralne wątpliwości udało się wyjaśnić. "Mamy zgodę na podpisanie umowy z wykonawcą" - dodaje Jankowiak. To oznacza, pierwsze pociągi powinny wyjechać na wielkopolskie tory w połowie 2012 roku.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    kolejarz 29.01.2011 godz. 13:44
    Co tu liczyć.Proste jak drut;
    ilość km przejechanych dziennie,
    ilość godzin w jedzcie ,
    ilość godzin w naprawie ,
    Doba ma 24 godziny.
    Rozliczenie dokonać od chwili przekazania do eksploatacji.Proste .Otrzymamy wynik ile godzin w roku pojazd
    pojazd przewozi pasażerów .Jak zaliczą awarię na szlaku do godzin pracy czy do awarii. Życzę powodzenia, i już się cieszę z jady do Wągrowca 120 km/godzinę .tylko 54 minuty .Będzie super Panie Marszałku Dziękuję .

    KB 29.01.2011 godz. 08:09
    I d..... Teraz podróżujący liniami zelektryfikowanymi poznają co to znaczy wyrób PESY. Jeżdżący szynobusami PESY np. do i z Wągrowca już wiedzą. Przeciekające okna, woda lecąca z dachu, częste awarie, nie działająca od nowości klimatyzacja, problemy z ogrzewaniem...... Na jakimś forum kolejowym czytałem, że wyroby PESY, które przecież nie mają więcej niż 10 lat mają większą awaryjność niż 30-40 letnie popularne żółtki czyli EN 57.

    Może jakiś dziennikarz udałby się do Urzędu Marszałkowskiego i dowiedział się ile awarii zaliczyły w okresie gwarancyjnym ostatnie z dostarczonym szynobusów i jak to się ma do gwarantowanej chyba w procentach przez producenta bezawaryjności.