Policja ocenia, że wartość narkotyków przekracza czarnorynkową wartość 0,5 mln zł. Plantacja znajdowała się w podziemiach domu jednorodzinnego. Była całkowicie zautomatyzowana. Rosły tam krzaki w różnej fazie wzrostu. Było sztuczne oświetlenie i system nawadniania, nawożenia i monitoring. Pracę plantacji nadzorowało małżeństwo mieszkające w domu - 35-letni mężczyzna i 32-letnia kobieta. Na razie nie wiadomo, gdzie narkotyki były sprzedawane. Według policji sprawa jest rozwojowa. Według wstępnych ustaleń policji mini-fabryka działała przynajmniej od jesieni ubiegłego roku. To nie pierwszy taki przypadek w Wielkopolsce. W ubiegłym roku odkryto pod Poznaniem dwie duże podziemne plantacje. Jedna mieściła się pod działającą legalnie pralnią.
Zobacz policyjny film z plantacji odkrytej pod budynkiem: