Małe sklepy razem - przeciwko marketom
Jak mówi wójt gminy Ryszard Nawrocki - nie ma nowych podtopień, ale cały czas strażacy i pracownicy urzędu monitorują sytuację. Do zbiornika retencyjnego ciągle spływa woda z pól i łąk.
Samorządowcy uspokajają, że nie powinny się pojawić takie szkody jak kilka dni temu, ale mogą jeszcze występować lokalne podtopienia. Najbardziej zagrożone są miejscowości położone w dorzeczu Powy: Lisiec Wielki i Mały, Karsy oraz Stare Miasto. Po ostatnich ulewach trwa szacowanie strat w Liściu Wielkim. Podtopionych zostało 500 hektarów łąk i pól.
Nie wiadomo ile będzie kosztował remont zniszczonej przez ulewę drogi i budynków, które zostały podtopione.