"Wieniawski" się rozkręca
Pod samochodem MRAP, którym jechał eksplodowała mina-pułapka. Wybuch ranił też dwóch innych polskich żołnierzy, ale ich życiu nic nie zagraża.
W uroczystości przywitania ciała zmarłego wzięli udział minister obrony narodowej, najwyżsi rangą wojskowi, koledzy sierżanta Nowakowskiego z jednostki oraz rodzina, w tym matka i siostra. "Byłeś świetnym żołnierzem i dobrym człowiekiem. Rzeczpospolita zawsze będzie o Tobie pamiętać. Część Twojej pamięci" - mówił podczas uroczystości szef MON Tomasz Siemoniak.
Sierżant Rafał Nowakowski miał 30 lat i był kawalerem. W wojsku służył od ośmiu lat. Na co dzień był żołnierzem 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu. W Afganistanie miał stopień starszego szeregowego, ale jak poinformowali przedstawiciele polskiego kontyngentu, został pośmiertnie awansowany.
Rafał Nowakowski jest 30-tym Polakiem, który zginął w czasie misji w Afganistanie. Jego pogrzeb zaplanowano na środę w rodzinnej miejscowości niedaleko Konina.