Zapalcie uliczne latarnie
Poznańska prokuratura postawiła zarzuty czterem osobom zamieszanym w kradzież ponad ośmiu milionów złotych w podpoznańskim Swarzędzu. Wśród zatrzymanych są policjant i były funkcjonariusz z Łodzi. Zatrzymani zostali aresztowani przez sąd. - To domniemani wspólnicy konwojenta, który w lipcu odjechał z przewożonymi pieniędzmi.
Adam K. usłyszał zarzuty przywłaszczenia mienia - działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, mowa tu o kwocie ponad 8 mln zł, Andrzej W., przekraczając swoje uprawnienia jako funkcjonariusz publiczny polecił przyjąć do pracy osobę wiedząc o tym, że posługuje się ona fałszywymi dokumentami - mówi Magdalena Mazur-Prus z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Kolejne dwie zatrzymane osoby są podejrzane o pomoc w ukryciu skradzionych pieniędzy. Wszystkim podejrzanym grozi do dziesięciu lat więzienia. Śledztwo trwa.
Bezpośredni sprawca kradzieży wciąż jest nieuchwytny. 10 lipca dwóch konwojentów weszło do banku, a trzeci niespodziewanie odjechał samochodem z pieniędzmi. Wkrótce potem znaleziono porzucone auto. Policjanci ustalili, że mężczyzna zatrudnił się w firmie ochroniarskiej kilka miesięcy wcześniej, podając dane innej osoby. Mężczyzna miał ogoloną głowę i długą brodę. Możliwe, że po kradzieży radykalnie zmienił wygląd. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kradzież była dokładnie zaplanowana i zrealizowana.
Jacek Butlewski/jc/int