Misia Furtak o powrocie do gitar, współpracy z Finkiem i Hanią Rani [ODSŁUCH]
"Tego się nie da bronić. To jest niedopuszczalne" - powiedział wieczorem w "Rozmowie bardzo politycznej" w Radiu Poznań radny Tomasz Stachowiak z Koalicji Obywatelskiej, który zaznaczył, że on sam pracuje w prywatnej firmie.
Premie, które mam na co dzień, muszę sobie sam wypracować. Tutaj jest jedna spółka, która faktycznie sama to wypracowuje. To jest Modertrans. Troszeczkę przesadziliśmy i czas się przyjrzeć temu wszystkiemu
- stwierdził Stachowiak.
Radny sejmiku województwa Michał Zieliński z Prawa i Sprawiedliwości mówił, że jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest - jak stwierdził - urealnienie płac w spółkach komunalnych w Poznaniu.
Urealnienie to jest dostosowanie się do warunków rynkowych, które panują w całej Polsce
- zaznaczył Zieliński.
Radny Przemysław Plewiński z Centrum zwracał uwagę, że pensje prezesów spółek w Poznaniu należą do najwyższych w kraju.
Obcięcie o 30 procent wynagrodzenia nie spowoduje, że nie zgłoszą się ludzie do pracy
- stwierdził.
Piotr Tuczyński z Konfederacji wysokość wynagrodzeń władze miejskich spółek nazwał oburzającymi i szokującymi.
Justyna Pankowska z Nowej Lewicy podkreślała, że w odróżnieniu od prezesów, urzędnicy w Poznaniu nie zarabiają najwięcej w Polsce.