Parafia straciła 130 hektarów. Jej pełnomocnik domagał się w sądzie zwrotu prawie połowy - to tereny leśne - lub 2 mln zł odszkodowania. Parafia, kiedy państwo po II wojnie światowej przejmowało jej grunty, znajdowała się na ziemiach odzyskanych. Była niemiecką parafią katolicką. Straciła tereny na podstawie dekretu o majątkach poniemieckich. - Nie można mówić o sukcesji prawnej dawnej niemieckiej parafii wobec nowej parafii polskiej - mówił sędzia Bogdan Wysocki
Dlatego zwrot gruntów parafii się nie należy. Z decyzji sądu cieszyła się pełnomocnik Skarbu Państwa. Parafii, która przegrała, pozostaje już tylko walka w Sądzie Najwyższym.
- Decyzja o ewentualnej skardze zapadnie po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku - mówił pełnomocnik parafii Krzysztof Drozdowicz. Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny.