Michał Drzymała byłby dumny
Kopalnia tłumaczyła, że ma wszystkie pozwolenia i dlatego uruchomiono odkrywkę. Jednak Bruksela wysłała do Warszawy upomnienie i zażądała wyjaśnień. Zarząd przedsiębiorstwa nie chce komentować sprawy. Zdaniem związkowców - chodzi o wyeliminowanie kopalni z rynku. "Od początku działaliśmy zgodnie z prawem" - mówi przewodniczący Związku Zawodowego Górników KWB Konin Józef Pindras. Uważa, że Unia Europejska ma nadprodukcję prądu, w związku z tym chce potraktować konińską kopalnię jak skansen. Zaniechanie budowy odkrywki - czego żądali ekolodzy - spowodowałoby w kopalni masowe zwolnienia.
Komisja Europejska domaga się od Polski wyjaśnień. Jeśli nie będą one satysfakcjonujące, może skierować pozew do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Ten może nałożyć nas nasz kraj wysoką karę.