Sytuacja, do której doszło w Krzykosach, to także wynik tego, że gminy nie radzą sobie z problemem bezdomnych zwierząt. Schronisk dla nich albo nie ma, albo są przepełnione. Gminy nie prowadzą programów sterylizacji psów i kotów, dlatego te rozmnażają się w błyskawicznym tempie. To także problem nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy często - znudzeni psem czy kotem - po prostu je porzucają. Jeżeli ktoś chciałby pomóc, akurat w tym przypadku - odsyłamy do strony internetowej www.przyjacieleczterechlap.pl - Tam są wszystkie informacje potrzebne dla tych, którzy chcieliby zaopiekować się którymś z bezdomnych psów.