Oskarżeni to pięciu mężczyzn, wszyscy są aresztowani. Wśród nich: Michał K. - według prokuratury pomysłodawca porwania oraz jego syn - Patryk - szkolny kolega uprowadzonego chłopaka. To on pierwszy zaczął składać wyjaśnienia. Zapewniał, że nie brał udziału w porwaniu. Patryk K., który budował podziemny bunkier z celą, utrzymuje, że wykonywał tylko polecenia ojca.
Prokurator Mikołaj Gajewicz jest jednak przekonany, że wszyscy oskarżeni są winni. Porwanego 19-latka - syna jednego z biznesmenów - policjanci odbili pod Szamotułami w środku nocy. Porywacze chcieli od rodziny miliona złotych. 19-latek był przetrzymywany w skrytce, do której wejście prowadziło z kanału samochodowego, cela była izolowana od dźwięków, na zewnątrz był zamontowany monitoring.
Oskarżonym grozi nawet 25 lat więzienia. Więcej na temat porwania i odbicia nastolatka - tutaj.