Dziennik opisał wczorajsze zajście na Lotnisku Chopina w Warszawie. Poseł z okręgu pilskiego Marcin Porzucek miał być tak pijany, że nie był w stanie samodzielnie opuścić samolotu. Polityka nie dało się dobudzić i wynieśli go z maszyny ratownicy medyczni. Mężczyzna nie był badany alkomatem, ale medycy pobrali mu krew.
Marcin Porzucek w rozmowie z "Faktem" stwierdził, że nie pił alkoholu. Poseł tłumaczył się stanem zdrowia, w tym problemem z biodrem. Na nasze pytania parlamentarzysta odpowiedział jedynie, że wszystko wyjaśnił dziennikarzom "Faktu".