Dziś mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania wypadku pod wpływem alkoholu, ucieczki z miejsca zdarzenia i nieudzielenia kobiecie pomocy.
Tragedia rozegrała się w sylwestrową noc. 37-latka wracała ze swoim partnerem z zabawy. Oboje szli ścieżką pieszo-rowerową, kiedy w kobietę uderzyło rozpędzone auto.
Pijany kierowca stracił panowanie nad BMW i wjechał na chodnik. 37-latka zmarła po przewiezieniu do szpitala.
Jej partnerowi nic się nie stało. To on wezwał ratowników.
Sprawca się nawet nie zatrzymał. Dziś przyznał się do stawianych mu zarzutów.
Grozi mu nawet 20 lat więzienia. I właśnie ze względu na zagrożenie wysoką karą prokurator wnioskował do sądu o areszt dla 26-latka.
Jadąca z nim kobieta również była pijana. Oboje mieli 2 promile alkoholu. Ona odpowie za nieudzielenie pomocy.
Kobieta, która zginęła w wypadku była wolontariuszką WOŚP, kibicką i społeczniczką. Wiele środowisk w mediach społecznościowych żegna 37-letnią Anitę. Mieszkańcy wspominają ją jako pełną energii, pomysłów, ciepła i zaangażowania.
Pogrzeb kobiety odbędzie się w poniedziałek 5 stycznia o godz. 11:00 w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Wysocku Wielkim.
CZYTAJ: Pijany kierowca zabił kobietę i uciekł z miejsca wypadku. Ofiara była wolontariuszką