NA ANTENIE: Klasyka muzyczna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Powitanie olimpijki w Kaliszu

Publikacja: 14.08.2012 g.16:06  Aktualizacja: 14.08.2012 g.16:07
Poznań
Od startu Marty Walczykiewicz w olimpijskim finale kajakowego sprintu minęły już trzy dni, a Kalisz wciąż żyje występem swojej jedynej reprezentantki podczas Igrzysk XXX Olimpiady w Londynie.
Marta Walczykiewicz - UM Kalisz
/ Fot. (UM Kalisz)

Spis treści:

    Choć zawodniczka Kaliskiego Towarzystwa Wioślarskiego zajęła na torze na Eton Dorney piąte miejsce, dziś w Kaliszu zgotowano jej prawdziwie mistrzowskie powitanie. Była honorowa runda zabytkową bryczką uliczkami Głównego Rynku w eskorcie ciężkich motocykli i oklaski kilkudziesięciu najwierniejszych fanów, kwiaty, podziękowania oraz przemówienia, m.in. prezydenta Kalisza Janusza Pęcherza.

    Aktualna wicemistrzyni świata i Europy w K1 na 200 metrów do Londynu jechała po medal. Do podium zabrakło jej niecałe 0,4 sek. Nic dziwnego, że od soboty towarzyszyło jej poczucie niewykorzystanej szansy ale dziś smutek i przygnębienie zastąpił szczery uśmiech. 25-letnia zawodniczka zapowiada, że w kajakach nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Już w przyszłym roku chce wywalczyć złoto mistrzostw świata, a za cztery lata w Rio de Janeiro powetować sobie nieudany start sprzed kilku dni.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Rychu 15.08.2012 godz. 09:35
    Masz rację Adamie. W świętowaniu porażek jesteśmy Mistrzami Świata.
    W tej dziedzinie nikt nam nie podskoczy.
    kibic 14.08.2012 godz. 22:50
    Niech dziewczyna sobie wyobrazi co by było, gdyby zdobyła medal i co by było, gdyby zdobyła złoty - który obiecała. Polsce brakuje medali a nie piątych miejsc!
    Adam 14.08.2012 godz. 18:12
    Jak my w tym kraju uwielbiamy świętować klęski. Wicemistrzyni świata jedzie na igrzyska i wraca bez medalu, choć była jedną z naszych największych faworytek na podium. Jest zawód i łzy. Ale powitanie mistrzowskie - runda honorowa, kwiaty i przemówienia. Za co!? Fajnie, miła dziewczyna i pewnie jeszcze parę razy będzie się cieszyć z sukcesów. Ale w Londynie zawiodła i nie ma co świętować. Wyciszyć się i zabrać do roboty. Może po Rio będzie okazja do fety.