NA ANTENIE: DZIEŃ DOBRY WIELKOPOLSKO
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

"Powrót Donalda Tuska na stanowisko szefa PO jest na razie w sferze doniesień medialnych"

Publikacja: 24.06.2021 g.10:12  Aktualizacja: 24.06.2021 g.12:57 Jacek Butlewski
Kraj / Wielkopolska
Tak sprawę ocenia polityk tej partii - Wojciech Ziemniak. Senator z Wielkopolski dodaje, że Tusk miał - jak to powiedział - "charyzmę i posłuch".

Spis treści:

    Wojciech Ziemniak był gościem Romana Wawrzyniaka w Porannej Rozmowie Radia Poznań. Jak zaznaczył pandemia koronawirusa spowodowała, że politycy PO mieli ze sobą mniejszy kontakt. Trudno mu więc do końca ocenić na przykład inicjatywy powołania stowarzyszeń przez działaczy PO - Rafała Trzaskowskiego i Jacka Jaśkowiaka.

    Jak dodaje, szkoda, że zakładanie nowej struktury będzie miało miejsce w Poznaniu, dniu rocznicy Czerwca 56', ale jak powiedział, to odpowiedzialność Jacka Jaśkowiaka.

    O powrocie Donalda Tuska czytał tylko w gazetach, bo jak powiedział nie ma z nim kontaktu od 2014 roku.

    To są wszystko doniesienia medialne, bo nie ma żadnej oficjalnej deklaracji, ja z Donaldem Tuskiem znam się bardzo dobrze. Jeżeli wróci to będzie dobrze. Znając Donalda, miał charyzmę, umiał pozyskać sobie ludzi i miał posłuch wśród ludzi. To jest ważne. Borys także w jakiś sposób ma charyzmę, został wybrany, sam na niego głosowałem

     - mówi Wojciech Ziemniak.

    Zapytany o powrót do krajowego zarządu Grzegorza Schetyny, Wojciech Ziemniak odpowiada, że Schetyna wrócił nie poprzez wybór, tylko przez to, że deputowany PE Jarosław Duda zrezygnował. "Grzegorz jest doświadczonym politykiem, poczekajmy, zobaczymy, jak odnajdzie się" - kończy Ziemniak.

     

    Poniżej pełny zapis rozmowy:

    Roman Wawrzyniak: Jak pan kibicował, że Polacy przegrali? Czy wszystkiemu winien PiS?

    Wojciech Ziemniak: Kibicowałem jak cała Polska. Każdy chciał, żeby Polska wygrała, to jest piłka nożna. Ja cytuję piosenkę Anity Lipnickiej "Wszystko się może zdarzyć". Trochę zaskoczył mnie pesymizm redaktora Szpakowskiego, który przy 2:0 powiedział, że to już jest po meczu, a potem próbował z tego wybrnąć, to on zasiał myśli, że już po wszystkim.

    Czyli nie PiS wszystkiemu winien?

    Nie. Dlaczego pan redaktor od razu...

    Często panowie używacie takiego argumentu.

    Czy pan ode mnie to słyszał?

    No nie wiem, pewnie by się znalazło. Pan jako znawca sportu - jak pan ocenia grę Polaków?

    Przeciwnik był lepszy, taka jest prawda. Statystyki pokazały, że Szwecja, może mały kraj, ale jednak byli lepiej poukładani. Ze Szwecją zawsze mieliśmy do tyłu. Statystyka pokazuje, że są lepsi, wczoraj mieli lepszy dzień. Oglądać mistrzostwa bez swoich to będzie mniej zainteresowania.

    Kibicuje pan senator powrotowi Donalda Tuska na stanowisko szefa Platformy?

    To są wszystko doniesienia medialne, bo nie ma oficjalnej deklaracji. Znam się bardzo dobrze z Donaldem Tuskiem, choć nie mamy kontaktu od 2014 roku. Jeżeli wróci, to będzie dobrze. Znając Donalda, miał charyzmę, miał posłuch wśród ludzi. Borys także  w jakiś sposób ma posłuch.

    Teraz głosowałby pan za zmianą?

    To jest gdybanie. Czas pokaże.

    Wczoraj miał odbyć się zarząd krajowy PO, ale przez głosowanie w Sejmie, zresztą pytanie też o te głosowania, czy są potrzebne o te wnioski o odwołania, które i tak są bezskuteczne. Ale to na marginesie. Odbyło się takie posiedzenie?

    Wtorki do dni zarządu partii. Myślę, że się nie odbyło.

    Czy wnioski o odwołanie poszczególnych ministrów mają sens?

    Z jednej strony głosowania przepadają. A PiS co robił? To samo robił. To jest procedura we Sejmie, obojętnie kto jest po drugiej stronie. Po zmianie będzie to samo. To przynosi debatę i uwypukla się słabości, które widzimy.

    A jak pan ocenia powrót do zarządu krajowego Grzegorza Schetyny, byłego szefa Platformy?

    Wrócił nie poprzez wybór, tylko przez to, że deputowany PE Jarosław Duda zrezygnował. Z urzędu został. Grzegorz jest doświadczonym politykiem, poczekajmy, zobaczymy, jak odnajdzie się.

    Krótki cytat: "Droga platformiano nowa energio, właśnie dlatego wam w tej polityce nie wychodzi, dlatego zjechaliście do poziomu kilkunastu procent i nikt już w was nie widzi siły, która może odsunąć PiS, nie macie żadnej strategii, nie dajecie żadnej nadziei, odłóżcie wiadereczka i grabki, załóżcie długie spodnie, bo polityka to coś więcej, niż spinowanie dziennikarzy i organizowanie pięciu konferencji dziennie. Czas skończyć z tą dziecinadą". To jest pani redaktor Malwina Dziedzic, publicystka przychylnej wam polityki.

    Każdy ma prawo do oceny.

    Mocne słowa.

    Sondaże pokazują stan faktyczny, ale to nie koniec świata. Sinusoida zawsze była i będzie.

    Redaktor nie mówiła o końcu świata, ale o tym, żebyście odłożyli wiadereczka. Nie wiem, co miała na myśli. Jak pan odbiera takie słowa?

    A we wspomnianym PiS-ie, co jest? Tam też są wiadereczka, to jest polityka, tak wygląda, często są to sprawy personalne.

    Co takiego stało się, a propos personaliów, że uciekają od was politycy i to do ugrupowania, które szoruje po dnie. Mam na myśli PSL, gdzie udał się Kazimierz Michał Ujazdowski.

    Dla mnie to zaskoczenie. Ja się dowiedziałem o tym przedwczoraj. Dokonał wyboru, jego trzeba spytać.

    Jak pan to odbiera? Odchodzi kolejny polityk i to znaczący, senator...

    To jego wybór, wiedział chyba, co robi i zobaczymy, czy poniesie tego konsekwencje, czy dobrze wybrał, czy nie.

    A pan rozważa odejście?

    Ja nie mam podstaw, ja w jednym przypadku powiedziałem, że nie po drodze mi  z Platformą w kontekście podejmowania decyzji o poszerzeniu możliwości dokonywania aborcji. Zarząd partii to podjął i cisza. To jedyny aspekt, w którym mogę się różnić.

    Pytanie, czy jedyny, bo za tym idzie też kwestia oceny strajku kobiet, lewicowych postulatów PO...

    Personalnie przedstawiciele Platformy wspierają strajk.

    Ale słyszał pan tam hasło "aborcja jest ok".

    To poszczególne osoby, nie można powiedzieć, że całe ugrupowanie jest takie.

    Pytam o odejście, bo zaskakujące kroki podjął też prezydent Poznania, który stworzył Stowarzyszenie Wielkopolska Kierunek Europa. Przypomnę, że wciąż chyba wiceprzewodniczący Platformy w regionie. Jak pan to rozumie? Szykujmy sobie dodatkową łódeczkę?

    Nie jestem w stanie oceniać działań prezydenta Jaśkowiaka. Pandemia spowodowała, że kontakty bezpośrednie są zawieszone. Nie mieliśmy kontaktu, czasami są to spotkania zdalne, ale one nie oddają całokształtu tego, co się dzieje.

    Ale nie wydaje się to panu dziwne, że wiceszef PO zakłada stowarzyszenie, gromadzi wokół siebie ludzi?

    Można to porównać do prezydenta Warszawy, jeżeli każdy gdzieś tam stara się i pozyska ludzi, to niech działa. Zobaczymy, co z tego będzie.

    Ale w ramach Platformy Obywatelskiej?

    Ja nie wiem.

    To nie jest dla waszych wyborców symbol jakiegoś fałszu?

    Nie wiem.

    Jeśli wiceszef struktur regionalnych zakłada swoje stowarzyszenie, teraz jeszcze chce zostać sekretarzem w kolejnym, u Rafała Trzaskowskiego. Ta inauguracja ma być w dniu uroczystości rocznicowych Czerwca 56', kiedy poznaniacy będą wspominać ofiary i rannych z okazji 65. rocznicy. Protestują przeciwko temu poznaniacy, kombatanci. Jak pan ocenia taki pomysł?

    Pierwsze słyszę od pana redaktora, że taki ruch będzie w poniedziałek. Szkoda, żałuję, bo dla Wielkopolan, nie tylko dla poznaniaków. Mój ojciec był uczestnikiem tych wydarzeń.

    Takich śladów rodzinnych jest wiele, dlatego pana o to pytam.

    To niestosowne, to wydarzenie społeczne. To powołanie ruchu społecznego.

    Ale to musi być ta data? Czarny Czwartek?

    Nie wiem, to Jacek Jaśkowiak podejmuje decyzję.

    Chodzi o samo wydarzenie, czy dla was, jako dla członków Platformy Obywatelskiej to jest do przyjęcia?

    Nie mamy na to wpływu. jeżeli tak postanowił prezydent Jaśkowiak, to on za to ponosi odpowiedzialność, a nie PO, czy pozostali.

    A nie będzie się to przekładać na sytuacją Platformy, jako całej?

    Czas pokaże, nie można z góry przesądzać.

    Ja nie przesądzam, tylko pytam, bo słyszę żal i smutek kombatantów, którzy to oceniają bardzo źle, że akurat tego dnia.

    Na pewno mają rację. Szkoda, że w tym samym dniu, ale tu odpowiedzialność jest Jacka Jaśkowiaka.

    Ale odbijać się czkawką będzie w całej Platformie. Prawdopodobnie.

    Zobaczymy. Ale ostatnie zdanie. W ubiegłym tygodniu powstała nowa partia republikańska i to na łonie Prawa i Sprawiedliwości. Takie rozłamy są po jednej i drugiej stronie.

    Ale nie powstała w takim dniu jak 28 czerwca.

    Stowarzyszenia też powstają po drugiej stronie i to jest taka równowaga polityczna. Bogate jest życie polityczne w Polsce.

    Zdjęcie Jacek Butlewski Jacek Butlewski

    Kierownik kultury Radia Poznań. Z zaciekawieniem śledzi wszelkie ciekawe wydarzenia kulturalne - bywa na wystawach, spotkaniach czytelniczych, spektaklach i koncertach. Nagrywa krótkie filmy kulturalne, które można zobaczyć na naszym kanale YouTube.

    https://radiopoznan.fm/n/qyK9Z2
    KOMENTARZE 1
    Michal Zielinski
    Kaczmaryszek 24.06.2021 godz. 11:23
    Szkoda ze nie doczekam momentu jak na zjeździe PO pojawi się pani Merkel i po polsku zarekomenduje Donalda na stanowisko przewodniczącego.
    Albo alternatywnie na dyrektora Nordstream II. Człowiek sukcesu, nie ?