Pożar wybuchł przed godz. 4 rano. Sześć jednostek zawodowych ze Środy i Poznania oraz siedem ochotniczych z najbliższych okolic gasiło stertę aut do godz. 13. Palący się lakier i plastikowe elementy aut powodowały ogromne zadymienie. Akcję utrudniał mróz oraz szczelne ułożenie złomu. Jego kolejne warstwy zdejmowano przy użyciu koparek. Płonąca góra złomu miała 600 metrów kwadratowych powierzchni i osiem metrów wysokości.
Straty wstępnie oszacowano na 30 tys. złotych. Jako przyczynę wybuchu pożaru strażacy z komendy powiatowej w Środzie podają - również wstępnie - zaprószenie ognia przez nieustaloną osobę.