"Nie ma osób poszkodowanych" - poinformował oficer prasowy straży pożarnej w Kościanie Dawid Kryś.
W momencie przybycia pierwszych zastępów jedna hala już w całości była objęta ogniem, który wydostawał się na zewnątrz. W pierwszej fazie przystąpiono do działań gaśniczych, ale też do działań w obronie sąsiednich budynków, sąsiednich hal, a także składowanych bel drewna, które były zagrożone
- przekazał Dawid Kryś.
Na miejscu działały 23 zastępy, czyli około 80 strażaków wspieranych przez specjalistyczny sprzęt i robota gaśniczego.
Obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska i rozbiórka zniszczonej konstrukcji przy użyciu ciężkiego sprzętu. Nadpalone drewno jest wywożone i przelewane wodą, by zapobiec ponownemu zapłonowi.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane, a straty są bardzo duże. W trakcie akcji zawalił się dach hali, w której znajdowały się m.in. maszyny do przerabiania drewna.