Na szczęście nikomu nic się nie stało, bo mieszkańcy budynku zdążyli się ewakuować. Tę noc spędzili u rodziny, ale prawdopodobnie nie będą mieli dokąd wrócić. Całkowicie spłonął dach i piętro domu, ogień przeniósł się również do pomieszczeń na dole. Burmistrz Okonka powołała już sztab kryzysowy, który ma zapewnić schronienie poszkodowanym w pożarze.
Kinga Grabowska/int