Śmierć wiceprezydenta zaskoczyła wszystkich, bo jak twierdzą przyjaciele był okazem zdrowia. Zasłabł kiedy wracał rowerem z Górzna, gdzie kończył Rajd Rowerowy zorganizowany przez założoną i kierowaną przez niego Organizację Turystyczną Leszno - Region.
Zdzisława Adamczaka na cmentarzu żegnali przyjaciele i znajomi, harcerze, sportowcy i uczniowie leszczyńskich szkół. Prezydent Tomasz Malepszy żegnając swojego współpracownika nie krył wzruszenia, podkreślał, że był jego przyjacielem, którego pasją była praca na rzecz miasta. Był estetą i perfekcjonistą. W Lesznie - mówił łamiącym się głosem - zostawił po sobie wiele trwałych śladów.
Tomasz Malepszy przypomniał, że ogromną pasją wiceprezydenta Adamczaka były też góry, po których poruszał się jak wytrawny himalaista. Tomasz Malepszy jeszcze przed pogrzebem poinformował, że do wyborów samorządowych nie wyznaczy następcy zmarłego wiceprezydenta.