To znacznie lepszy wynik niż w 2023 roku, ale w porównaniu do innych dworców, Poznań Główny spadł z drugiej na trzecią pozycję. Na pierwszym miejscu jest Wrocław Główny, a wiceliderem Kraków.
Dla mnie to jest spore zaskoczenie. Przybywa pasażerów, ale dynamika tego wzrostu jest w Krakowie dużo większa. Tam przez rok przybyło prawie 4 miliony pasażerów
– komentuje dziennikarz portalu rynek-kolejowy.pl, Jakub Rösler.
Pierwsza myśl, która przychodzi do głowy, to powiązanie spadku w rankingu z fatalną opinią poznańskiego dworca.
„Organizacja tutaj nie jest najlepsza” – stwierdził pasażer jadący do Warszawy.
Natomiast problemów trzeba szukać gdzie indziej.
Chodzi o przepustowość. Cały węzeł staje się wąskim gardłem na mapie całego kraju
– tłumaczy Rösler.
Przybywa pasażerów – kolejarze i samorządowcy muszą nadążyć. W 2024 roku wymiana pasażerska wzrosła o 8,9% względem poprzedniego roku. Chcemy jeździć – musimy mieć tylko czym i po czym.
Powoli dochodzimy do ściany też pod względem taboru, no i jeżeli chodzi o infrastrukturę. Może się to skończyć tym, że podaż nie będzie nadążała za popytem
– puentuje dziennikarz.
Do zwiększenia przepustowości dworca Poznań Główny potrzebna jest kompleksowa przebudowa poznańskiego węzła kolejowego. W grudniu podpisano umowę na wykonanie projektu, który będzie gotowy za trzy lata.