Od kilku dni informujemy, że Poznań ma już mniej niż pół miliona stale zameldowanych mieszkańców. Jeżeli nie przybędzie poznaniaków to w Radzie Miasta Poznania nie będzie 37 a 34 radnych.
Radny PO Łukasz Mikuła tłumaczy, że trzeba będzie zmienić mapę okręgów wyborczych. - Każdy okręg musi mieć minimum pięć mandatów, a przy 34 mandatach nie da się zrobić tak, żeby nadal było to siedem okręgów. Jeżeli faktycznie na nowo trzeba będzie narysować tę mapę, to przewiduję, że będą bardzo gorące spory i to wcale nie na linii klubowej (przynależności politycznej radnych - przyp. red), ale raczej na linii dzielnicowej i osiedlowej - mówi.
Dziś wspólne okręgi mają Jeżyce i Łazarz oraz Stare Miasto i Wilda. Radna PiS Lidia Dudziak przyznaje, że nowy podział nie będzie łatwy. Dudziak jest zaskoczona spadkiem liczby mieszkańców. - Musimy coś zrobić, żeby mieszkańców nie ubywało, jeżeli nadal chcemy być liderem - mówi.
Wyprowadzający się z Poznania wybierają przede wszystkim okoliczne gminy. Liczba ludności aglomeracji nie maleje.
Adam Michalkiewicz/pś