Karpia przyspiesza. Nowa pętla autobusowa szybciej niż planowano
Oficjalne pomiary pokazały jedynie około 30 mikrogramów. Michał Bernet z Wydziału Klimatu i Środowiska Urzędu Miasta Poznania tłumaczy to błędem dostawcy.
Z informacji uzyskanych z Instytutu Ochrony Środowiska wszystko wskazuje na to, że model zbyt zdecydowanie zareagował na duże zmiany temperatury i ochłodzenie, przewidując za wysokie wartości. Wprowadzono odpowiednie zmiany w parametryzacji modelu, a prezentowane prognozy zostały zaktualizowane
- wyjaśnia Michał Bernet.
Jeszcze dziś rano prognoza na piątek przewidywała średnie dobowe stężenie na poziomie 166 mikrogramów na metr sześcienny. Po aktualizacji danych ta liczba spadła do 66 mikrogramów. Gdyby wcześniejsze prognozy potwierdziłyby się, Poznań po raz pierwszy w historii wprowdziłby darmową komunikację miejską z powodu smogu.
Miasto płaci za dane z Instytutu Ochrony Środowiska 27 tysięcy złotych. Urzędnicy oceniają ich wiarygodność na 95 procent.