Komisja Europejska stworzyła nową możliwość walki o fundusze z Brukseli. Ale w pierwszym naborze Poznań nawet nie złożył wniosku. Miasto nie znalazło zewnętrznych partnerów, z którymi mogłoby złożyć wniosek.
Były wiceprezydent miasta Tomasz Kayser twierdzi, że w tej sprawie potrzebne jest większe zaangażowanie prezydenta Poznania: - Partnerów nie da się znaleźć bez osobistego zaangażowania pana prezydenta. Trudno wysyłać pracownika urzędu do szefa dużej firmy lub burmistrza, bo co on ma powiedzieć? Że pan prezydent jest bardzo zajęty, ale prosimy, aby pan się zaangażował w dany projekt?
Rzecznik Urzędu Miasta Hanna Surma podkreśla, że prezydent angażuje się w wiele inicjatyw, ale też polega na kompetencjach swoich zastępców i dyrektorów wydziałów. - Czasem trzeba przyjąć do wiadomości, ze nie każdy konkurs kończy się zdobyciem dofinansowania na rożne projekty. Przyczyny mogą być różne.
Na każdy projekt dofinansowanie z Komisji Europejskiej może wynosić 5 milionów euro.
Teraz miasta z całej Europy mogą składać wnioski w nowym naborze. Znów jest szansa na pozyskanie pieniędzy na integracje imigrantów - a w przypadku Poznania mogą to być Ukraińcy. Miasto może także pozyskać fundusze np. na mobilność miejską, czyli na przykład na sprawy związane z drogami rowerowymi.