Organizatorzy demonstracji walczą o terminy
Pokazują to przykłady z krajów zachodnioeuropejskich. Jeżeli rowerzystów jest więcej na drogach kierowcy baczniej na nich zważają. Polskie miasta cały czas inwestują w rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo rowerzystów. Marcin Czajkowski z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich powiedział, że w stolicy powstała pierwsza śluza rowerowa. To miejsce na światłach, gdzie rowery mogą się ustawić przed samochodami.
Cezary Grochowski z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej mówi, że we Wrocławiu od jesieni można na rowerze jeździć pod prąd. Taka droga musi być jednak specjalnie oznakowana. Miłosz Tatara ze stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów uważa, że stolica Małopolski nie potrzebuje dużych inwestycji, żeby stać się przyjazną dla rowerzystów. Wymienia na przykład wybudowanie kładki rowerowej przez Wisłę czy tez estakady tramwajowo-rowerowej.
Województwo zachodniopomorskie stawia na rozwój komunikacji rowerowej. Wanda Nowotarska z urzędu marszałkowskiego wyjaśnia, że powstaną trasy dla rowerów, które połączą wszystkie powiaty w tym regionie. Obecnie działa jedna taka trasa - tuż nad samym morzem. Raz zrobiono pomiary popularności tego szklaku. Okazało się, że w ciągu czterech godzin skorzystało z niego sześciuset cyklistów.
Najtrudniej na rowerze jeździ się w Poznaniu. Cezary Brudka z Sekcji Rowerzystów Miejskich powiedział, że inwestycje w infrastrukturę rowerową to dopiero przyszłość stolicy Wielkopolski. Sygnałem, który może oznaczać szybsze zmiany w Poznaniu może być to, że prezydent i wiceprezydent miasta są aktywnymi rowerzystami.
Polska obecnie ma największy w Europie odsetek wypadków z udziałem rowerzystów. W 2014 roku wzięli oni udział w ponad 14 tysiącach zdarzeniach - o półtora tysiąca więcej niż rok wcześniej. Ta liczba od lat rośnie.
(IAR)