Autorzy chcieli, żeby miasto od tzw. "martwych mieszkań" pobierało taki sam podatek, jak od lokali usługowych.
Jak tłumaczy Adam Jura-Czarnecki z partii Razem, chodziło o lokale należące do przedsiębiorców.
Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, spekulacja jest działalnością gospodarczą; jeżeli ktoś posiada mieszkanie, ale go nie sprzedaje, dokonana jest ekspozycja na wzrost ceny, więc taka działalność powinna być obłożona wyższą stawką podatku. "Martwe mieszkanie" to jest takie, w którym nikt nie mieszka, ponieważ to mieszkanie jest zabezpieczeniem kapitału
- wyjaśnia.
Według Adama Jury-Czarneckiego, odrzucenie uchwały pokazuje, że Poznań sprzyja deweloperom. Działacz Razem podkreśla, że taki sam dokument przyjęto w Krakowie i nie został unieważniony.
Przewodnicząca klubu radnych Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Dudzic-Biskupska stwierdziła, że przyjęcie uchwały nie przyniosłoby żadnych konsekwencji prawnych.
Nie powinniśmy jako rada miasta przyjmować populistycznych dokumentów, powinniśmy stać na straży tego, żeby przyjmowane przez nas dokumenty były zgodne z prawem i nie robić przedstawienia i happeningu, ale skupić się na takim realnym wprowadzaniu zmian
- powiedziała przewodnicząca.
Przeciwko głosowali także radni z klubu Lewica Polska 2050. Przewodniczący klubu i wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski stwierdził, że dyskusja o mieszkalnictwie jest ważna, ale projekt uchwały Razem niczego by nie zmienił.
Od głosowania wstrzymali się radni Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem szefa ich klubu, Zbigniewa Czerwińskiego, problem jest istotny, lecz sytuacja na rynku się zmieniła i deweloperzy nie wstrzymują sprzedaży mieszkań.