NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poznań - Warszawa! Skąd niechęć?

Publikacja: 20.04.2012 g.12:20  Aktualizacja: 20.04.2012 g.16:34
Poznań
Co łączy, a co dzieli Poznań i Warszawę? Jak to było w przeszłości, jak jest dziś? Czy poznaniacy bardziej niż mieszkańcy innych dużych miast są "uczuleni" na warszawiaków? Czy działa to także w drugą stronę? Skąd wzięły się uprzedzenia i animozje? Jak dalece po dziś dzień rządzą nami stereotypy, czy w ogóle i my, i warszawiacy, jesteśmy skłonni do zmiany swego nastawienia, czy przemawiają do nas badania naukowe, statystyka i sondaże?
Poznań-Warszawa - kronika miasta - Kronika Miasta Poznania
/ Fot. (Kronika Miasta Poznania)

Spis treści:

    Ile prawdy a ile mitów jest w historii stosunków poznańsko - warszawskich i skąd się wzięły niektóre legendy - o tym porozmawiamy m.in. z naszym gościem historykiem, doktorem Przemysławem Matusikiem z Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Powodem tej rozmowy jest m.in. najnowsza Kronika Miasta Poznania pod hasłem "Poznań - Warszawa wspólna sprawa". W tym tomie znalazły się artykuły znamienitych naukowców poznańskiego uniwersytetu. Jak się okazuje, sprawa jest poważna - doczekała się poważnej publikacji.

    Czy poznaniacy bardziej niż mieszkańcy innych dużych miast są "uczuleni " na warszawiaków? Czy w Warszawie nas nie lubią? Czy to prawda, że bardzo nie lubimy się z warszawiakami? Czy książka odczarowuje niektóre poglądy na niektóre sprawy, które dzielą mieszkańców obecnej i pierwszej stolicy Polski?

    Skąd się wzięła niechęć Poznania i Warszawy. Czy podzieliła nas historia? Czy rzeczywiście istnieją różnice w charakterze poznaniaków i warszawiaków? My jesteśmy tacy porządni, punktualni, liczymy każdy grosz, a warszawiacy wprost przeciwnie, lżej traktują życie i są bardziej wyniośli, bo przecież są ze stolicy? Co mówią na ten temat badania, sondaże? Poznaniacy często szukają pracy w Warszawie. Czasem ją dostają. Czy dziś poznaniacy dobrze się czują w stolicy?

    W Poznaniu nie ma pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego. Jest nieduża tablica pamiątkowa na ścianie Zamku i peryferyjna ulica na Ratajach. Niechęć do marszałka jest chyba wśród poznaniaków przenoszona w genach. Ciągle się u nas powtarza, że nie cenił Wielkopolan, nie pomógł powstańcom, że nie chciał przyłączyć Wielkopolski do odrodzonej ojczyzny, a decyzję w tej sprawie pozostawił mocarstwom, które porządkowały Europę na konferencji paryskiej. Czy tak rzeczywiście było, czy to legenda zbudowana prze środowisko antypiłsudczykowskie? Jak było naprawdę - zapytaliśmy historyków.

    Mamy żal do Warszawy, że nie potrafią docenić naszej historii, że nie możemy się przebić z obchodami rocznic Powstania Wielkopolskiego i Czerwca 1956. Obchody tego ostatniego były ogólnopolskie właściwie dwa razy - gdy odsłaniano pomnik Czerwca w 1981 i sześć lat temu. W 50-tą rocznicę "Czerwca" do Poznania przyjechał prezydent Lech Kaczyński i prezydenci czterech państw - sąsiednich. Poza tym rocznice "Czerwca" to raczej obchody lokalne. A przecież obchody rocznic Grudnia'70 mają charakter ogólnopolski.

    Jakie są źródła niechęci poznańskich i warszawskich kibiców? Rywalizacja kibiców Lecha i Legii jest siłą napędową wyobrażeń o relacjach Poznań-Warszawa. Warto  zauważyć, że w wielu krajach kibice klubów "z prowincji" nie lubią klubów w stolicy. Jednak przyznajmy, że w naszych kontaktach te animozje są zdecydowanie silniejsze. Niech świadczy o tym chociażby to co działo się wokół sobotniego meczu Lecha z Legią w Warszawie - poznańscy kibice najpierw nie mieli zostać wpuszczeni na stadion, dopiero po deklaracjach fanów obu drużyn, że nie dojdzie do żadnej burdy, wojewoda mazowiecki zmienił zdanie. Jak do tego doszło, że kibice się nie lubią?

    Poznań i Warszawę, łączy na pewno wkład w polski język literacki. Co jeszcze? Co nas łączy, a co dzieli? Jak to było w przeszłości, jak jest dziś? Jak dziś postrzegamy Warszawę, w której pracuje coraz więcej poznaniaków, tworząc nawet swoiste enklawy? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 10
    Kacper Majewski
    Kacper Majewski 16.08.2022 godz. 19:06
    @hejter nie wiem co ty sobie wyobrażasz mały gówniaku ale poznań to bardzo fajne miasto ale z pewnością nie dla takich tępaków jak ty
    Marta 12.09.2016 godz. 10:46
    Jestem Polką mieszkam w Warszawie. Byłam w Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Łodzi, Toruniu, Opolu, Szczecinie, Lublinie, Kaliszu, Ustroniu, Ostrudzie.
    Każde Miasto ma swój urok i legendę , bardzo się cieszę że w Polsce mamy tak wiele pięknych i ciekawych miejsc.
    W Poznaniu jeszcze nie byłam ale mam nadzieję nie długo je odwiedzić :)
    ''Zgoda buduje, a nie zgoda rujnuje''
    hejter 19.06.2012 godz. 21:31
    Cała Polska ma w dupie poznan, wbrew temu, co mieszkancy tego 'miasta' sądzą.
    grodziska pyra 04.05.2012 godz. 14:29
    Mnie zawsze śmieszyła niechęć na linii Nowy Tomyśl-Grodzisk.
    A jesli chodzi o warszawkę to nie przepadam za nią, uważam, że Polska ze stolicą w Warszawie nie dba
    o nasz region i odnosi sie do niego z poczuciem wyższości. Wyczuwa się to w mediach, które czesto przedstawiają
    Wielkopolskę w negatywnym świetle.
    Rychu 23.04.2012 godz. 00:18
    Co za pytanie: "Skąd niechęć?" Z głupoty.
    pr 20.04.2012 godz. 16:11
    Za Koninem to się nie kończy Polska tylko Europa, dalej to już tylko Azja..
    hetman 20.04.2012 godz. 13:06
    Polska konczy sie za Koninem ,tak bylo jest i bedzie. Wschodnia zarozumiala zbieranina za bardzo odstaje we wszystkich dziedzinach zycia by rownac sie z nami.Poczatek tego zjawiska byl juz w zaborach.Co innego byc pod butem niemieckim, niz ruskim...Kopacze mnie nie interesuja.
    pyruś 20.04.2012 godz. 12:55
    Większa niechęć jest między Krakowem, a Warszawą. Warszawiacy lubią poznianiaków. A stolycę da się lubić, trzeba ją poznać bliżej, po prostu zwiedzić i pobyć kilka dni.
    Anita 20.04.2012 godz. 12:44
    Poznaniacy chwala sie swoja gospodarnoscia caly czas a to im nie wychodzi niestety widac to teraz przy euro na kazdym kroku caly czas mowia placimy na warszawke to jest poprostu zazdrosc i pazarnosc - bo to moje. Inne miasta tego nie maja. Inne miasta wcale tak na Warszawe nie jada moze troche Krakusy Nie portafia sie bawic poznaniacy malo radosci maja w sobie, checi zycia, malo zyczliwi (przyklad nikt nie wie gdzie jest ulica o ktora pytasz) piwo wodeczka w domu nie w miescie szkoda pieniedzy, taxi za drogo o Postawieniu drinka dziewczynie ciezko zastawic stol w domu na imieninach itp na kazdym kroku licza kazdy grosz Nieudolnosc inwestycji zwalane jest ze Warszawka blokuje Nas poznaniakow nie lubia w gorach nad morzem opinie mam nie fajna , wystarczy poejchac wynajac kwatere i od razu slychac Widac poznaniak pyra ... przykre to
    Kasia 20.04.2012 godz. 12:29
    Poznań od Warszawy dzieli ładne parę kilometrów
    gorzej, jak zwaśnione miasta są położone blisko siebie - np. Kalisz i Ostrów Wielkopolski

    przy kazdej okazji wybuchają kłótnie (różne nieprzychylne komentarze na lokalnych stronach, bijatyki... )
    nawet kaliscy policjanci kilka lat temu jak zobaczyli samochód z ostrowską rejestracją to wlepili mandat za to, że światła nie były włączone. A były włączone, bo sama to widziałam i moment zatrzymania także!
    ale cóż... na nic zdały się tłumaczenia, oni wiedzieli lepiej

    więc waśnie między miastami były, są i będą