NA ANTENIE: Kultura w obiegu
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poznaniacy! Jacy jesteśmy?

Publikacja: 29.06.2011 g.12:01  Aktualizacja: 29.06.2011 g.12:56
Poznań
Poznań obchodzi imieniny, czyli Święto Patronów Piotra i Pawła. To dobra okazja by porozmawiać o solenizancie, czy mieście Poznań. A raczej o poznaniakach, którzy bardziej niż urzędnicy są odpowiedzialni za to jakie jest to miasto. Czy poznaniacy sprzątają po sobie lub po swoich psach? Czy wrzucają butelki i opakowania do koszy na śmieci, czy raczej na trawę, w krzaki? Czy wyrzucamy domowe śmieci do pojemników, a gruz wywozimy na wysypisko? A może trafia to do parków i podmiejskich lasów?
Urodziny ulicy Św. Marcin - korowód - Przemek Modliński
/ Fot. Przemek Modliński

Spis treści:

    Czy jesteśmy życzliwi dla przyjezdnych? A może trąbimy na samochody z obcą rejestracją? Czy poznaniacy urodzeni w Poznaniu czują się lepsi od poznaniaków "napływowych"? Jakie dobre cechy nas wyróżniają, a nad czym powinniśmy jeszcze popracować? Jak postrzegamy naszą małą ojczyznę? Czy wizerunek miasta, kreowany przez urzędników jest taki sam, jak odbierają go poznaniacy? Czy jesteśmy dobrymi gospodarzami swojego  miasta? Jak widzą nas inni, ci, którzy do Poznania przyjeżdżają w interesach, do pracy, na zwiedzanie? Dowiedzmy się, jak chcieliby widzieć Poznań urzędnicy. Koziołki, Ratusz i Targi to symbole mało nowoczesne, chociaż wszystkie wycieczki i tak mają to w programie obowiązkowym. Mówi o tym Łukasz Goździor, dyrektor Biura Promocji w Urzędzie Miasta Poznania:

    Czy to wizerunek tworzony na siłę? Czy już nie jesteśmy oszczędni, porządni i ponurzy? Niestety coś z tym przysłowiowym "poznańskim porządkiem" jest nie tak. Mamy żal, że miasto nie dba o czystość, że ulice są brudne, zaśmiecone, że nikt nie sprząta. Ale czy nie przyczyniamy się do takiej sytuacji? Ocenia to rzecznik Straży Miejskiej, Przemysław Piwecki.

    Wygląda na to, że poznaniacy tak śmiecą, że firmy sprzątające za nimi nie nadążąją. Gdzie się podziała uczciwość i rzetelność poznaniaków? "Poznań know how" to jest nasze obowiązujące hasło promocyjne. Ale czy rzeczywiście wiemy jak zadbać o siebie? Urzędnicy przekonują, że tak, ale oponenci mają inne zdanie. Jaki jest Poznań  - mówi Włodzimierz Nowak ze stowarzyszenia My Poznaniacy.

    Czy mieszkańcy powinni sami zadbać o wizerunek swojego miasta? Czy przysłowiowa "porządność" nie poszła już czasem do lamusa? Nasza reporterka w samo południe widziała pewnego pana, który niedaleko Bambreki, załatwiał potrzebę fizjologiczną. Przypadek czy raczej konsekwencja wszechobecnej samowoli? Czy to zdarzenie wychwyciły kamery monitoringu miejskiego? Dlaczego sprawcy zanieczyszczenia Starego Rynku nie zatrzymali strażnicy miejscy lub policja? Strażnicy są bardzo dumni z cyferek i statystyk, ale czy na pewno ich interwencje i kary robią na poznaniakach wrażenie? Czy Stary Rynek, miejsce najchętniej odwiedzane przez turystów, dobrze reprezentuje nasze miasto? - Sprzątamy tam bardzo często - zapewnia rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Dorota Wesołowska. A jednak mniej widoczne zakątki Starego Rynku i uliczki, które mogłyby być urokliwe, sprawiają wrażenie brudnych i zaniedbanych.

    Trudno się wyrwać z pewnego strereotypu. Czy my jesteśmy inni i potrzebujemy innej promocji. Jaki jest wizerunek poznaniaków - mówi socjolog prof. Krzysztof Podemski.

    Poznaniacy powinni mieć więcej optymizmu w sobie, bo przecież na tle innych miast Polski wyróżniamy się mocno i to bardzo pozytywnie. A co o poznaniakach sądzą Nasi Słuchacze? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie w ramach audycji "W środku dnia".

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    Paweł 29.06.2011 godz. 12:51
    Słuchając całego zastępu malkontentów, którym nie pasuje nic, ręce opadają. Proponuję wszystkim "wiedzącym" kandydowanie do rady miasta. By żyło się lepiej. Wiem, że w demokracji każdy ma prawo głosu, ale żal słuchać wiecznie niezadowolonych...
    Zenuś - poznaniak 29.06.2011 godz. 12:50
    Niestety taka jest prawda. Ratajski chodził po mieście i widział co się dzieje. Obecni prezydenci nie widzą, tego co się dzieje, bo nie chodzą. Deptak brudny i zastawiony samochodami, strażnicy miejscy nie potrafią wyciągnąć bloczka madatowego, policja nie widzi nic. No i co z tego, że jakaś babcia by dostała mandat 500 zł za psią kupę? Może wieść by się rozeszła po mieście i ludzie by zaczęli sprzątać? A co z TYSIĄCAMI nieprawidłowo zaparkowanych samochodów na Starym Mieście??? Nie szkoda tych pieniędzy, które z mandatów zasilą budżet miasta? Dlaczego policja i straż miejska nie stosują pouczenia wobec śmiecących itp.?
    kasia 29.06.2011 godz. 12:48
    Nie jestem poznanianką, męża poznałam właśnie w Poznaniu, jest rodowitym poznaniakiem, jego rodzina również , ale gospodarności i czystości nauczył się ode mnie...jego rodzina tych cech o których ciągle słyszę (gospodarność i porządek) nie ma....