Po zmianach opłata początkowa zamiast 9 złotych będzie mogła wynosić 11 złotych. Droższy będzie mógł być także każdy kilometr jazdy.
Projekt poparli radni Koalicji Obywatelskiej. Od głosu wstrzymał się Przemysław Plewiński z Polski 2050, który chciał, by maksymalna opłata początkowa była niższa.
Nie chcemy być najdroższym miastem we wszystkich kategoriach i wskazywaliśmy chociażby na to, żeby opłata początkowa zamiast 11 złotych wynosiła 10 złotych, tak jak w Warszawie. Do tego chcieliśmy przekonać dyrekcję, ale dyrekcja nie dała się przekonać. Głosowanie przeszło tak, jak przeszło
- wyjaśnia Przemysław Plewiński.
Przemysław Alexandrowicz z PiS pytał, czy cen przejazdów nie powinni ustalać sami taksówkarze. Sprzeciwił się temu między innymi prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak z Koalicji Obywatelskiej, który twierdzi, że opłaty maksymalne chronią klientów przed oszustwami.
Radni zdecydowali także, że droższa, czyli druga taryfa, będzie obowiązywała nie tylko w nocy, niedzielę i święta, ale również 31 grudnia i w Wielką Sobotę od godziny 16:00.
Nowe stawki wejdą w życie 14 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego, czyli prawdopodobnie w sierpniu.