Na początku czwartkowej rozprawy sędzia wyłączyła jawność procesu, powołując się na ochronę wrażliwych dla państwa informacji. Oskarżeni Jacek Sz., Aleksandra C. i Anna K. mają postawione zarzuty za obrót z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Za takie przestępstwo grozi do 10 lat więzienia.
WSK sprzedawała pompy paliwowe do irańskiej firmy Motorsazan Company, która produkuje ciągniki rolnicze. Sprzęt trafiał jednak do zakładów składających bojowe drony Shahed 136, które później kupowała Rosja i wykorzystywała do ataków na ukraińskie cele.