Sąd Okręgowy wskazał, że na podstawie zebranych obecnie dowodów - istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów przez lekarza. Sąd powołał się także na obawę matactwa, czyli możliwość wpływania na toczące się śledztwo, gdyby podejrzany był na wolności. Ponadto grozi mu surowa kara - argumentował Sąd Okręgowy.
Lekarz został zatrzymany na początku października w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu, gdzie pełnił funkcję ordynatora neurologii.
W sprawie zatrzymano jeszcze 6 innych osób, w tym dwóch pośredników oraz cztery osoby, które miały wręczać łapówki za - jak ustalili śledczy - miejsce na oddziale i fałszowanie dokumentacji medycznej.