"W pełni rozumiem decyzję pracowników o przystąpieniu do strajku" - mówił polityk, ale jednocześnie podkreślał, że ma zaufanie do zarządu spółki.
Zarząd jednoznacznie zapewnił, że nie są prowadzone żadne działania zmierzające do zwolnień grupowych. Stanowczo zdementowano również nieprawdziwe informacje na temat rzekomej prywatyzacji spółki. Takie plany po prostu nie istnieją
- mówi poseł.
Bartosz Zawieja podkreśla, że wypowiedzenie układu zbiorowego dotyczy tylko spółki Enea S.A. i obejmuje kilkuset pracowników, a układ nie został wypowiedziany w pozostałych spółkach holdingu, gdzie pracuje około 18 tysięcy osób. Poseł twierdzi również, że zarząd Enei nie ma planów wypowiedzenia.