Okazało się, że miesiąc wcześniej mężczyzna zabrał psa ze schroniska, ale rozmyślił się i zostawił w lesie, związując mu łapy taśmą, żeby nie uciekł. Zwierzę znalazł przechodzień.
- Oskarżenie było możliwe, bo na taśmie były odciski palców 27-latka. Prokurator na podstawie zgromadzonego materiału zarzucił mężczyźnie, że w lipcu ubiegłego roku znęcał się nad psem w ten sposób że porzucił go na obszarze leśnym. Jak wykazało postępowanie przywiązał go smyczą do drzewa oraz związując tylne łapy taśmą klejącą uniemożliwił mu poruszanie się i uwolnienie. Tym zachowaniem mężczyzna pozbawił zwierzę dostępu do pokarmu oraz wody - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Maciej Meler.
27-letni mieszkaniec powiatu ostrzeszowskiego nie przyznał się do winy. Mężczyźnie grozi do 2 lat więzienia. Suczka przebywa w schronisku i czeka na nowy dom.