Chodzi projekt ustawy, według której aborcja w Polsce byłaby w znacznym stopniu zakazana. Projekt złożyła Fundacja "Stop Aborcji PRO Prawo do Życia". Sejm zajmie się nim jesienią. - Jeśli politycy PiS-u nie zagłosują za tym projektem to nasza partia rozważy dalszą koalicję i poparcie dla PiS-u. Tak powinni zrobić też wszyscy katolicy - powiedział na antenie Radia Merkury politycy Prawicy Rzeczpospolitej Bogusław Kiernicki. - Chcemy zaostrzyć ochronę życia. Środowiska katolickie, jeśli będą miały poczucie, że Prawo i Sprawiedliwość zawiodło ich oczekiwania, głęboko zastanowią się nad stosunkiem do tej partii w Sejmie - dodał.
Prezes PiS zapowiedział, że dyscypliny partyjnej w tej sprawie nie będzie. - Większość naszych posłów będzie popierać ten projekt, ale mandat posła jest wolny i każdy powinien zdecydować o tym we własnym sumieniu. Rozmawiajmy, a nie stawiajmy ultimatum - odpowiada poznański poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk. - Rozumiem, że te środowiska stosują formy nacisku, to jest politycznie uprawnione. Dobrze, że działają aktywnie, dopięli swego, zebrali podpisy i parlament będzie o sprawie debatował, ale ja uważam, że każdy parlamentarzysta powinien się kierować własnym sumieniem.
Jesienią Sejm zajmie się też drugim projektem ustawy w sprawie aborcji. Środowiska liberalne i lewicowe - w ramach akcji "Ratujmy kobiety" - zebrały podpisy pod projektem umożliwiającym aborcję do 12-tygodnia ciąży na życzenie matki. Tego projektu - mimo wcześniejszych zapowiedzi - nie popiera Platforma Obywatelska i Nowoczesna.
Maciej Kluczka/gł/szym