Była spowodowana atakiem hakerskim. Około godz. 21.00 pojawiła się informacja, że kryzys został zażegnany. Władze LOT-u już w czasie trwania kryzysu uspokajały, zapewniając, że atak nie miał wpływu na obsługę samolotów. Te pomimo zagrożenia, bezpiecznie kontynuowały swoje loty.
Odwołano jednak loty z Warszawy do kilku polskich miast, w tym do Krakowa i Gdańska. W poznańskim porcie lotniczym - warszawski kryzys był prawie nieodczuwalny. - To co działo się w Warszawie nie wpłynęło na obsługę rejsów na poznańskiej Ławicy - powiedziała nam rzecznik portu, Hanna Surma.
Opóźniony był przylot z Warszawy do Poznania, o godzinę opóźniono też wylot z Poznania do stolicy, w tym przypadku pierwotnie samolot wystartować przed 21:00, ale wylot przesunięto. Jak powiedziała nam Hanna Surma, w czasie kryzysu żaden samolot nie był przekierowany z Warszawy do Poznania.