Według prokuratury - jest on winny zaniedbań, które mogły doprowadzić do katastrofy budowlanej. Developer, który nad Wartą budował osiedle mieszkaniowe, nie przyznaje się do winy. Jego obrońca twierdzi, że za stan muru odpowiada Skarb Państwa.
Wczoraj sąd chciał przesłuchać dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, ale świadek powiedział, że nie zna szczegółów sprawy, bo od niedawna zajmuje to stanowisko. Zobowiązał się, że pisemnie odpowie na wszystkie pytania. Sąd dał mu na to miesiąc.