Mężczyzna jest oskarżony o molestowanie nastolatek w ośrodku jeździeckim. Oskarżony w procesie przygotowawczym nie przyznał się do winy.
Ze względu na dobro pokrzywdzonych proces toczy się przy drzwiach zamkniętych. Sprawa dotyczy czterech dziewczynek, które oskarżony miał molestować.
- Wszystko działo się od 2000 do 2016 roku. Wówczas dziewczynki miały kilkanaście lat - mówi rzecznik prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim Maciej Meler. - W oparciu o zgromadzony materiał prokurator przedstawił mężczyźnie zarzuty przestępstw seksualnych. W sprawie został wykonany szereg czynności dowodowych, w tym przesłuchanych zostało 170 świadków.
Prokuratura nie chce udzielać szczegółowych informacji na temat przebiegu zdarzeń. Wiadomo, że ofiar było więcej, ale cześć zarzutów się przedawniła.
- Zarzuty zostały przedstawione w zakresie czterech czynów i dotyczą czterech pokrzywdzonych - mówi Maciej Meler.
Oskarżony Maciej P. przedstawił swoją wersję zdarzeń, ale ta wersja nie znalazła w ocenie prokuratury potwierdzenia. 48-latek przebywa w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia.