Ruszył kolejny remont w centrum
Kapitan Paweł Cyms urodził się koło Gniezna i stąd prowadził powstańców na północ Wielkopolski aż do Inowrocławia po drodze wyzwalając wszystkie miejscowości. Po śmierci został pochowany koło Bielska Białej, a jego najbliższa rodzina chce teraz, aby jego prochy złożyć w powstańczej kwaterze w Gnieźnie - mówi jego wnuk Rafał Cyms.
Prezes gnieźnieńskiego oddziału Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego stara się włączyć w to Ministerstwo Obrony Narodowej, aby nadać wydarzeniu charakter wojskowy. "Mamy nadzieję, że uda się przeprowadzić ekshumację i cały pogrzeb, który będzie wielkim wydarzeniem za rok - w 95 rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego w Gnieźnie. Bo chcemy, aby Paweł Cyms wrócił do swoich żołnierzy, którzy polegli w powstaniu".
W gnieźnieńskiej kwaterze spoczywa 52 powstańców, którzy zginęli w walkach pod Szubinem i Inowrocławiem. Najmłodsi mieli po 18 lat.