Będzie protest handlowców?
Sprawa wyszła na jaw dwa lata temu, po ukazaniu się reportażu w telewizji TVN. Wystąpiły w nim pacjentki, które skarżyły się na metody profesora - wtedy też prokuratura wszczęła śledztwo. - Akt oskarżenia dotyczy sześciu zdarzeń. Jest sześć osób pokrzywdzonych. Oskarżony nie przyznaje się do zarzutów, kwestionuje materiał dowodowy, twierdząc, że wykonywał czynności terapeutyczne - mówi Magdalena Mazur-Prus, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Magdalena Mazur-Prus dodała, że profesorowi grozi do ośmiu lat więzienia. Wszystko wskazuje na to, że proces ze względu na charakter zarzutów będzie niejawny. Wniosek o wyłączenie jawności zamierza złożyć prokuratura. Profesor Gapik w wydanym wczoraj zaprzeczył wszystkim oskarżeniom i zapowiedział, że będzie bronił swoich praw przed sądem