Manifestujący sprzeciwiali się opóźnieniom w budowie ekspresowej S-5. Teraz ich domy sąsiadują z ruchliwą trasą nr 5. Dochodzi tam do wielu wypadków. Dzięki drodze ekspresowej ma być bezpieczniej - mówili mieszkańcy.
W proteście brał udział m.in. burmistrz Stęszewa Włodzimierz Pinczak, który powiedział, że nadal ma nadzieję na przyspieszenie tak potrzebnej inwestycji. Napisaliśmy petycje do ministra infrastruktury, ale nie dostaliśmy odpowiedzi i dlatego protestujemy - powiedział burmistrz.
Według Programu Budowy Dróg Krajowych odcinek między Stęszewem a Poznaniem jest na tzw. liście rezerwowej. Inwestycje te mogą zacząć się do 2013 roku. Według pierwotnych planów miała być gotowa na Euro 2012.