Jaka będzie sieć szpitali?
Szef przedsiębiorstwa Perfekt Parnters, Rafał Malepszy twierdzi, że spółka z którą podpisał umowę, nie zapłaciła mu czterech milionów złotych. Z placu budowy zszedł w listopadzie zeszłego roku. Teraz wrócił, aby protestować. - Blokujemy wjazd na budowę. Inwestor zatrudnił sobie nowych wykonawców, nowych podwykonawców. Utrudniamy im dostęp do budowy. Mamy sygnały, że dochodzi do tej samej sytuacji, która miała miejsce z nami. Wykonują 100 proc. jakiegoś etapu budowy, a dostają jedną trzecią. Skarżą się, mówią że ich sytuacja jest mniej więcej taka sama.
Malepszy zatrudnia około 70 pracowników. Mówi, że jego sytuacja jest trudna, a kondycję spółki stara się poprawić realizując inne zlecenia. Inwestor, do którego zwróciliśmy się z prośbą o komentarz poprosił o przesłanie pytań mailem. Odpowiedź jeszcze nie dotarła.
Sprawa może zakończyć się w sądzie. Szef Perfekt Partners nie ma jednak pieniędzy na opłaty sądowe, prosi więc wymiar sprawiedliwości o ich zniesienie.