Główny Urząd Statystyczny wyliczył, że cudzoziemcy stanowią niespełna 20 proc. mieszkańców Kępna. GUS posłużył się eksperymentalną metodą, która pozwala oszacować liczbę obcokrajowców na podstawie danych z wielu rozproszonych rejestrów: od Narodowego Funduszu Zdrowia po Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Czytaj: Więcej obcokrajowców niż Polaków. Według burmistrza to błędne wyliczenia
Komentując manifestację w Kępnie, poseł Bartłomiej Wróblewski z Prawa i Sprawiedliwości podkreślał w "Rozmowie dnia" Radia Poznań, że nie popiera całkowitego zakazu migracji.
Powinna być prowadzona bardzo rygorystyczna polityka migracyjna. To nie oznacza, że "nigdy nikogo". Jeżeli ktoś ma wysokie kwalifikacje, jeśli są inne, uzasadnione przypadki, to tak. Natomiast żadnej masowej migracji, także legalnej
– mówił poseł Wróblewski.
Za rządów Prawa i Sprawiedliwości nastąpił znaczący wzrost liczby obcokrajowców pracujących w Polsce. Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że w 2016 roku było ich niespełna 300 tysięcy. Na koniec roku 2024 prawie 1,2 mln. Zdecydowaną większość stanowili Ukraińcy, wśród nich uchodźcy, którzy w naszym kraju schronili się przed wojną.
Do manifestacji w Kępnie doszło podczas Festiwalu Trzech Kultur, upamiętniającego polskie, niemieckie i żydowskie dziedzictwo miasta. Czy to była prowokacja? – zapytamy Macieja Przepiórkę, szefa Konfederacji Korony Polskiej w południowej Wielkopolsce, który będzie gościem popołudniowej rozmowy Radia Poznań o 16:40.