Telefony odbierali tylko szefowie wydziałów lub prezes miejscowego Sądu Rejonowego. W Pile do ogólnopolskiego protestu przystąpiło 120 pracowników. - W 2007 roku podwyżki zostały zamrożone i tak ma być do 2015 roku, a obowiązków nam przybywa - tłumaczy Ewa Kubiak ze związku zawodowego pracowników administracyjnych.
Ich akcja nie wpłynęła na pracę sędziów. W salach normalnie odbywały się rozprawy, przyjmowali kuratorzy i działało biuro podawcze.