"Pomysł był spontaniczny" - powiedział naszemu reporterowi jeden z organizatorów tego protestu Michał Chwaliszewski.
Stwierdziliśmy, że te pieniądze, które zaoszczędziliśmy na paliwie, nie wyjechaliśmy na drogę ciągnikami, nikogo nie blokowaliśmy, każdy wpłaci na konto WOŚP. Sam się taki pomysł nasunął, więc zrealizujemy go. Po udostępnieniu mojego postu na Facebooku w tej sprawie widzę, że moi koledzy - rolnicy są z tego pomysłu zadowoleni. Rozmawiałem z paroma, potwierdzili, że nie ma najmniejszego problemu. W Krzemieniewie było koło setki traktorów, każdy zaoszczędził od 50 do 60 zł. Więc liczę, że któryś tysiąc powinien być
- mówi Michał Chwaliszewski.
Rolnicy spod Gostynia i Leszna ostrzegają, że jeżeli sytuacja w rolnictwie się nie poprawi, a Unia Europejska nie wycofa się z pewnych pomysłów, to prędzej czy później wyjadą na drogi.