Tego typu defibrylator nie wymaga umieszczenia elektrody wewnątrz komory serca. Jest wszczepiany pod mostkiem, poza sercem. Dzięki temu pacjent unika powikłań, jakie mogą się pojawić, gdy elektroda jest wprowadzana za pośrednictwem układu żylnego.
U 47-latka przyczyną wielokrotnego zatrzymania krążenia było migotanie komór serca. Do szpitala przywiozła go karetka. Trafił na SOR, a potem na oddział kardiologiczny, gdzie lekarze zakwalifikowali go do zabiegu.
Uczestniczyli w nim lekarze z dwóch oddziałów: kardiologicznego i kardiochirurgicznego. Pacjent po 36 godzinach od zabiegu został wypisany do domu.