- Pod Zdziechową powstańcy zatrzymali i rozbroili silnie uzbrojony m.in. w działa i karabiny maszynowe 400-osobowy oddział niemieckiego wojska, który chciał odbić Gniezno z rąk powstańców - przypomina historyk Robert Gaweł, prezes gnieźnieńskiego oddziału pamięci Powstania Wielkopolskiego.
Niemcy wysłali z Bydgoszczy silnie uzbrojony oddział Grenschutzu - były to zaprawione w bojach I wojny światowej oddziały wojskowe przeznaczone do obrony granic. Niemcy ulokowali się w Zdziechowie, a powstańcy wiedząc o ich przybyciu rozpoczęli potyczkę. W pierwszych dniach powstanie było bardzo chaotyczne z ogromną dozą pozytywnych emocji. Ludzie mieli dosyć tej pruskiej okupacji
- opowiada historyk.
W potyczce pod Zdziechową niemiecka kula trafiła w serce powstańca z Wrześni, Wincentego Dondajewskiego. Była to jedyna ofiara tych walk.
Za powstańców wielkopolskich w Zdziechowie o godz 17.00 zostanie odprawiona msza święta, a po niej w centrum wsi, przy powstańczym pomniku odbędzie się patriotyczna uroczystość.