Pożar w zakładzie wytwarzającym łatwopalne opakowania
Leszczyńska radna Ewa Rosik z Prawa i Sprawiedliowości chce rozprawić się z nieuczciwymi mieszkańcami. Chodzi o wykorzystywanie kart parkingowych dla osób z niepełnosprawnościami. Jak podkreśla, problem dotyczy tzw. "kopert", które coraz częściej zajmowane są niezgodnie z przepisami.
Radna alarmuje, że dochodzi do sytuacji, w których karty parkingowe są używane nawet po śmierci ich właścicieli.
Mieszkaniec, który zgłosił się do mnie na dyżur, powiedział, że zna osobę, na którą była wydana karta. Ta pani nie żyje od kilku lat, a jej syn wciąż z niej korzysta i zajmuje miejsca parkingowe. To bardzo niesprawiedliwe, bo osoby z niepełnosprawnościami często nie mają gdzie zaparkować blisko domu
– mówi radna.
Ewa Rosik wskazuje na brak powiązania systemów, m.in. rejestru PESEL z ewidencją kart oraz brak automatycznego unieważniania dokumentów po śmierci właściciela. Zwraca też uwagę na ograniczone możliwości kontroli. Proponuje wprowadzenie specjalnej aplikacji dla służb, która umożliwiłaby szybką weryfikację ważności karty i statusu jej właściciela. Z taką propozycją radna zwróciła się do Urzędu Miasta Leszna.