Poznański sąd nie zgodził się na warunkowe umorzenie postępowania. Taki wniosek złożył obrońca wskazując, że oskarżona przyznała się do błędu i skorygowała swoje oświadczenia majątkowe. Radna poparła wniosek obrońcy.
Przeciwny był prokurator. Tłumaczył, że nie zostały spełnione wszystkie przesłanki warunkowego umorzenia postępowania. Wskazywał, że radna przyznała się do błędu, ale nie do winy, a oświadczenia skorygowała dopiero po rozpoczęciu śledztwa.
Prokurator nie chciał ujawnić, jakich kwot zabrakło w oświadczeniach radnej. Obrońca i oskarżona po wyjściu z sądu nie chcieli komentować decyzji sądu. Prokuratura postawiła radnej w sumie siedem zarzutów. Proces rozpocznie się w przyszłym miesiącu. Radnej grozi do trzech lat więzienia.
Magda Konieczna/jc/szym