Kilka dni przed wejściem w życie nowego rozkładu jazdy odwołał także część połączeń między innymi miastami. W związku z tym Urząd Transportu Kolejowego wszczął postępowanie, którego konsekwencją mogą być dotkliwe kary.
O sprawie mówiliśmy we wtorek. W ostatnich godzinach RegioJet odpowiedział na nasze pytania, przesyłając obszerne oświadczenie.
Prezes UTK wszczął postępowanie w sprawie naruszenia przez RegioJet zbiorowych interesów pasażerów. Przewoźnik w odpowiedzi zaprzecza, jakoby dopuścił się działań niezgodnych z prawem. Podkreśla, że prowadzi przewozy na własne ryzyko komercyjne i bez dotacji.
Przedstawiciel RegioJet przyznaje, że opóźnienia w uruchomieniu połączeń wynikają m.in. z wolniejszej rekrutacji kierowników pociągów oraz - o czym informowaliśmy w Radiu Poznań - problemów z zapleczem technicznym.
W oświadczeniu przypomniano, że do zadań Urzędu Transportu Kolejowego należy równy nadzór nad całym rynkiem kolejowym oraz ochrona konkurencji, w tym mniejszych i nowych przewoźników. Zdaniem RegioJet działania UTK budzą obawy, że ich celem „może być odebranie już przydzielonych pojemności przewozowych firmie RegioJet na rzecz państwowego przewoźnika PKP Intercity”.
W oświadczeniu przewoźnik zapewnił także, że wszyscy pasażerowie, których pociągi zostały odwołane, otrzymali zwrot pieniędzy za bilety bez konieczności składania reklamacji. Dodatkowo przyznano im rekompensatę w wysokości 100 zł do wykorzystania na usługi RegioJet.